No cóż poradzić! Jesień! Ale my bardzo lubimy tę porę roku. Wędrówki są długie a i wraca się z nich z czymś niezwykłym ;) To też świetna okazja, żeby zamykać w słoiczkach nowe smaki i niezwykłe połączenia.
Od jakiegoś czasu jesień kojarzy mi się z rajskimi jabłuszkami. W tym roku niecierpliwie czekałam cały wrzesień, aż dojrzeją i zechcą oddać iście królewski aromat. Bardzo ważne jest, żeby nie zrywać ich zbyt wcześnie. I nie ma co się martwić, że wcześniej część z nich po prostu opadnie z drzewa, bo zazwyczaj opadają te robaczywe albo porażone grzybem. A ze zrywaniem jabłuszek trzeba zdążyć przed przymrozkami! To też ważne. Przemrożone szybko zaczynają przejrzewać i, albo trzeba je natychmiast zjeść, albo nierozmrożone ulokować w zamrażarce.
Rajskie jabłuszka warto suszyć i nie trzeba ich w takim przypadku obierać ze skórki i pozbawiać gniazd nasiennych. W całości można smażyć w konfiturze, kisić, marynować, gotować kompoty i mrozić do pieczenia z mięsem. Ja w tym roku część zebranych jabłuszek zamroziłam, cześć ususzyłam a pozostałe usmażyłam z imbirem na dżem. Pyszny!
Rajski dżem z imbirem
1 kg rajskich jabłuszek
ok. 10 dkg świeżego imbiru
40 dkg cukru
1 szklanka wody
sok z 1 cytryny
szczypta soli i czarnego pieprzu
Jabłuszka kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Nie obieramy ich ze skórki! Zasypujemy 20 dkg cukru. Imbir oczyszczamy i kroimy w drobna kostkę. Z pozostałych 20 dkg cukru i szklanki wody gotujemy syrop, wrzucamy imbir i powoli smażymy do miękkości - można później zmiksować. Wlewamy tak przygotowany syrop z imbirem do jabłuszek i wszystko razem smażymy aż dżem nabierze połysku, zgęstnieje a jabłuszka staną się szkliste. W razie potrzeby podlewamy troszkę wodą, żeby podczas smażenia dżem nie przypalił się. Pod koniec smażenia dodajemy sól, pieprz i sok z cytryny. Gorący pakujemy do słoików i mocno zakręcamy wieczka. Dla pewności można dżem kilka minut pasteryzować w 90 stopniach.
Pyszna sprawa taki dżemik :) Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rajska jabłoń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rajska jabłoń. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 września 2019
wtorek, 26 grudnia 2017
Indyk na Nowy Rok
Tajemnicą tego dania jest przyprawa. Została przygotowana z tych ziół, które wyrosły... w doniczkach :) Poza pomidorami. W ich przypadku wykorzystuję wysuszone i zmielone skórki pomidorowe, które są odpadem przy robieniu pomidorowego soku. A pomidorów nie uprawiam a kupuję. O wykorzystaniu pomidorowych resztek pisałam już TUTAJ.
A zatem, indyk w przyprawie ziołowo-pomidorowej (tym razem przygotowana z: pomidory, kwiat szczypiorku, szczypiorek, kwiat chrzanu, liść chrzanu, estragon, lubczyk, papryka słodka, sól, pieprz) z pieczonymi ziemniakami i rajskimi jabłuszkami. Prawdziwie noworoczne danie! Całość posypana grubą solą i majerankiem. Jabłuszka dorzuciłam na 10 minut przed końcem pieczenia mięsa z ziemniakami.
Na 2-3 osoby potrzebujemy: 0,5 kg mięsa z uda; 1,5 kg ziemniaków; 18 jabłuszek (mogą być mrożone); 1,5 łyżki przyprawy ziołowej (w zależności od tego, ile zawiera soli), trochę tłuszczu do wysmarowania naczynia żaroodpornego lub blaszki i ewentualnie dodatkowo sól, pieprz, majeranek.
Mięso kroimy na mniejsze kawałki, nacieramy przyprawą i odstawiamy w chłodne miejsce na 2-3 godziny. Naczynie żaroodporne natłuszczamy, układamy mięso oraz ziemniaki obrane i pokrojone na mniejsze kawałki. Przez pół godziny pieczemy pod przykryciem w temperaturze 180 stopni, następnie przykrycie zdejmujemy i pieczemy kolejne pół godziny. Warto pilnować temperatury, tak aby danie rumieniło się a nie przypalało. Ja zazwyczaj zmniejszam ją wtedy do 160. Pod koniec pieczenia dorzucam jabłuszka i posypuję całość majerankiem. Pamiętajmy, że zamrożone jabłuszka puszczą trochę soku.
Smacznego!
A zatem, indyk w przyprawie ziołowo-pomidorowej (tym razem przygotowana z: pomidory, kwiat szczypiorku, szczypiorek, kwiat chrzanu, liść chrzanu, estragon, lubczyk, papryka słodka, sól, pieprz) z pieczonymi ziemniakami i rajskimi jabłuszkami. Prawdziwie noworoczne danie! Całość posypana grubą solą i majerankiem. Jabłuszka dorzuciłam na 10 minut przed końcem pieczenia mięsa z ziemniakami.
Na 2-3 osoby potrzebujemy: 0,5 kg mięsa z uda; 1,5 kg ziemniaków; 18 jabłuszek (mogą być mrożone); 1,5 łyżki przyprawy ziołowej (w zależności od tego, ile zawiera soli), trochę tłuszczu do wysmarowania naczynia żaroodpornego lub blaszki i ewentualnie dodatkowo sól, pieprz, majeranek.
Mięso kroimy na mniejsze kawałki, nacieramy przyprawą i odstawiamy w chłodne miejsce na 2-3 godziny. Naczynie żaroodporne natłuszczamy, układamy mięso oraz ziemniaki obrane i pokrojone na mniejsze kawałki. Przez pół godziny pieczemy pod przykryciem w temperaturze 180 stopni, następnie przykrycie zdejmujemy i pieczemy kolejne pół godziny. Warto pilnować temperatury, tak aby danie rumieniło się a nie przypalało. Ja zazwyczaj zmniejszam ją wtedy do 160. Pod koniec pieczenia dorzucam jabłuszka i posypuję całość majerankiem. Pamiętajmy, że zamrożone jabłuszka puszczą trochę soku.
Smacznego!
środa, 2 listopada 2016
Rajski dżem z pigwowca
Zaczął się już listopad, ale i w listopada można wrócić ze spaceru ze smacznym pomysłem w torbie. Wystarczy bacznie się rozglądać a na nogach mieć kalosze ;) Dziś udało mi się nazrywać rajskich jabłuszek i pigwowca :) Postanowiłam zatem przygotować dziś słodką kolację: niezwykle aromatyczny dżem i chrupiące pszenne bagietki.
A zatem, rajski dżem z pigwowcem:
80 dag rajskich jabłuszek z wykrojonymi gniazdami nasiennymi, bez pestek (skórkę zostawiamy na jabłuszku)
6 sztuk mocno dojrzałego pigwowca (wybrałam te dorodniejsze), z wyciętymi gniazdami nasiennymi
Jabłuszka i pigwowiec drobno pokroić i zasypać w garnku 15 dag cukru, podlać odrobiną wody i smażyć. Smażymy dżem aż owoce staną się szkliste, pod koniec smażenia dodać jeden goździk i dwie łyżki cukru różanego.
Bagietki upiekłam z ciasta pszennego na drożdżach. 30 dag mąki typu 450 wymieszałam z łyżeczka soli, wkruszyłam do niej ok. 1 dag świeżych drożdży. Dolałam ciepłej przegotowanej wody i wsypałam łyżeczkę cukru. Drożdże pomieszałam w mące z wodą i cukrem i pozostawiłam tak do wyrośnięcia. Kiedy zobaczyłam, że drożdże "ruszyły" wyrobiłam ciasto. Dolałam jeszcze wody i podsypywałam mąką tak, aby ciasto można było uformować w wałeczki. Z podanych składników uformowałam 4 bagietki długości około 30 cm. Piekłam je w piekarniku nagrzanym do temp. 180st. bez termoobiegu, do zrumienienia.
Smacznego :)
A zatem, rajski dżem z pigwowcem:
80 dag rajskich jabłuszek z wykrojonymi gniazdami nasiennymi, bez pestek (skórkę zostawiamy na jabłuszku)
6 sztuk mocno dojrzałego pigwowca (wybrałam te dorodniejsze), z wyciętymi gniazdami nasiennymi
Jabłuszka i pigwowiec drobno pokroić i zasypać w garnku 15 dag cukru, podlać odrobiną wody i smażyć. Smażymy dżem aż owoce staną się szkliste, pod koniec smażenia dodać jeden goździk i dwie łyżki cukru różanego.
Bagietki upiekłam z ciasta pszennego na drożdżach. 30 dag mąki typu 450 wymieszałam z łyżeczka soli, wkruszyłam do niej ok. 1 dag świeżych drożdży. Dolałam ciepłej przegotowanej wody i wsypałam łyżeczkę cukru. Drożdże pomieszałam w mące z wodą i cukrem i pozostawiłam tak do wyrośnięcia. Kiedy zobaczyłam, że drożdże "ruszyły" wyrobiłam ciasto. Dolałam jeszcze wody i podsypywałam mąką tak, aby ciasto można było uformować w wałeczki. Z podanych składników uformowałam 4 bagietki długości około 30 cm. Piekłam je w piekarniku nagrzanym do temp. 180st. bez termoobiegu, do zrumienienia.
Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




