Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Topinambur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Topinambur. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 kwietnia 2016

Aksamitna zupa "paryska" ;)

Tak sobie pokombinowałam, że wsiową zupę z bulw słonecznika zrobię po "parysku", czyli na klarowanym maśle i długo gotowanym bulionie. Jak zawsze wykorzystałam już wcześniej przygotowany bulion i gotowe masło klarowane, bo klarowanie własnoręczne mi tym razem nie wyszło ;) No cóż... nikt nie jest idealny :D

Pierwsza sprawa, to porządne oczyszczenie bulw. Na litr bulionu będę ich potrzebować około pół kilograma.




Trzeba je porządnie, szczoteczką, umyć z piasku i drobin ziemi oraz cieniutko obrać ze skórki. Następnie pokroić, ugotować w bulionie (wystarczy kilkanaście minut) i porządnie zmiksować na gładko. Następnie - dodać łyżkę lub dwie masła. Jeżeli zupa okaże się zbyt gęsta należy dolać rosołu - w żadnym razie nie dolewać wody, bo rozcieńczy smak.






Tajemnica tkwi w doprawieniu zupy. Ja wykorzystałam: sól, biały pieprz, kurdybanka (świetnie nadaje się do mdłych zup i warzyw), łyżkę tartego chrzanu (mam taki własnoręcznie kopany i bardzo dziki) oraz zieloną pietruszkę. Kto lubi zupy kwaśne, może spróbować dodać soku z cytryny, zakwasu żurkowego lub octu jabłkowego. Dodatkowo danie posypałam tartym serem - najlepszy jest pikantny :)

Zupę w wersji niekwaśnej podajemy z grzankami z bułki - będzie bardziej po "parysku" ;) Wersję na kwaśno - z chlebem razowym.



Smacznego!





sobota, 23 kwietnia 2016

Topinambur


Niedawno zostałam przez Anię - przyszłego chirurga w mundurze ;) - obdarowana pięknymi bulwami, czyli słonecznikiem bulwiastym. Tak się złożyło, że kilka dni wcześniej wzbogaciłam Wsiową Bibliotekę o przepisy z lat 50-60-tych zeszłego wieku na surówki i sałatki. Zdobyłam tym samym dwa przepisy na proste i "czyste" smakowo sałatki z bulwami, jedną "polską" i jedną "francuską". Nie zastanawiając się długo przystąpiłam do przyrządzania dania, które okazało się szybkie w przygotowaniu, proste, smaczne i bardzo tanie, czyli całkiem wsiowe :)




Sałatka "francuska"

0,5 kg bulw, 1 cebula, 3 łyżki oliwy lub dobrego oleju (ja użyłam oleju z lepiężnika różowego), sok z cytryny lub domowy ocet (użyłam soku z cytryny o octu z lepiężnika), 2-3 łyżki siekanej zieleniny (mieszanej, np. koperek, szczypiorek, pietruszka lub dzikie zioła mogące zastąpić zieleninę, jak babka, czosnaczek, krwawnik), sól, biały pieprz, cukier

Bulwy obgotować w skórkach, półtwarde obrać ze skórki, pokroić w plasterki i wymieszać z posiekaną cebulą i ziołami. Doprawić solą, białym pieprzem, cukrem, sokiem z cytryny i olejem. Odstawić na pół godziny i podać z pieczywem. Najlepiej moim zdaniem smakuje z bagietką.





Sałatka "polska"

0,5 kg bulw, pół cebuli, mały por, kawałek selera, 2 jajka ugotowane na twardo, sos - spora łyżeczka musztardy, pół szklanki śmietany, cukier, sól, pieprz kolorowy, szczypiorek do posypania.

Bulwy ugotować jak poprzednio, podobnie ugotować seler (może być z rosołu), pokroić w plasterki a seler w kostkę. Cebulę i por pokroić w piórka, jajka w drobną kosteczkę. Wszystko razem doprawić i wymieszać. Polać sosem śmietanowym i udekorować siekanym szczypiorkiem.

Z resztek sałatek można przygotować świetny omlet lub tortillę. resztki obsmażamy na dobrym tłuszczu i zalewamy ubitymi jajkami z mąką (omlet) lub rozbełtanymi jajkami z odrobina mleka (tortilla)



Smak topinamburu przywodzi na myśl pestki słonecznika. Przyznam się szczerze, że najsmaczniejsze są bulwy... surowe. Ugotowane, upieczone wiele zyskują po doprawieniu. Nie powiem, żeby wzbudziły mój zachwyt, ale jest to warzywo ciekawe i warto je wypróbować kulinarnie w swojej kuchni :)


Smacznego :)